
Jeśli życie zbyt często przypomina Ci bieg z przeszkodami gdzie bieżnia ciągnie się kilometrami, a na trasie co rusz wyskakują jakieś płotki, zapadnie, wilcze doły i fosy, to znaczy że bez dopingu dalej nie pociągniesz. Bo kto raz na jakiś czas nie sztachnie się właściwą atmosferą, nie ma szans wytrzymać tempa maratonu i rychło padnie krzyżem.
Podkręcać swoją wydolność trzeba jednak z głową i umiarem. Lepiej nie dać się zepchnąć …na wieczny aut jak Ben Johnson i nie dorobić się karty stałego pobytu w hotelu Wilcza Plaza jak kilku mniej znanych biegaczy.
Mając w pamięci te proste mądrości ludowe, zapraszamy wszystkich amatorów zdrowego dopingu i przeskakiwania przez płotki w najbliższą sobotę nad Wisłę. Wieczorem, na zakończenie Street Art Doping Festival wystartuje tam maraton muzyczno-towarzyski z cyklu „dlaczego aż do rana”. świeży wajb zapewnią lokalni i przyjezdni fanatycy życia nocnego, czyli Eltron John, Club Collab i Grupa Biznes. Wieczór będzie także afterkiem/podziękowaniem po piątkowym koncercie DaM-FunKa w Powiększeniu. Przybywajcie licznie, bo sypnęliśmy sporo na tacę, żeby wydębić plażową pogodę. I pamiętajcie: doping to zdrowie!
